|
Lublin
Lublin, czyli wspaniała architektura urokliwego Starego Miasta, renesans lubelski, przepiękna średniowieczna kaplica zamkowa - unikalny zabytek w skali europejskiej. Do tego ładne dziewiętnastowieczne niezniszczone przez wojny centrum oraz nasze ulubione miody pitne ze spółdzielni Apis i zacna wódka gorzka żołądkowa... Lubimy Lublin za to wszystko z czego jest znany, ale też lubimy Lublin za to, czego zapewne wstydzi się większość mieszkańców miasta, a co nas zaskoczyło i 'uwiodło' - za prawie 'slumsowe' dzielnice, bez kanalizacji, planów zagospodarowania przestrzennego i bez utwardzonych ulic.
|
|
|
 |
Lublin. Rynek Starego Miasta. Widok na kościół Dominikanów.
|
 |
Lublin. Ten zaułek na Starym Mieście lubimy najbardziej. Drewniany ganek po schodkach. Szkoda, że okolica mocno nieprzyjemna (czyt. niebezpieczna).
|
|
|
 |
Zaułek na lubelskim Starym Mieście.
|
 |
Lubelski kościół Dominikanów widziany od strony podwórek.
|
|
|
 |
Urocza brama klasztorna skryta w liściach kasztanowca. Tuż przy głównej ulicy, w zgiełku centrum miasta kawałek innego - magicznego świata.
|
 |
Staromiejskie podwórko koło teatru Andersena.
|
|
|
 |
Lubelskie podwórka i klatki schodowe na Starym Mieście są wybitnie urokliwe. Niebywale kręte, połamane, łączą się w dziwnych miejscach, mają nieprzewidywalne układy.
|
 |
Kolejne lubelskie podwórko.
|
|
|
 |
Ładowanie węgla do piwnic. Niestety większość kamienic nie była modernizowana od lat.
|
 |
Lublin. Podwórka i wnętrza kamienic są niezwykłe. Niestety często mocno zrujnowane.
|
|
|
 |
Lublin śródmieście. Wychodzimy ze Starego Miasta. W centrum liczne piękne secesyjne, eklektyczne i modernistyczne kamienice. I jedna z bram.
|
 |
Kolejna brama w śródmiejskiej kamienicy.
|
|
|
 |
Ciekawy obiekt tuż obok Starego Miasta.
|
 |
W Lublinie tuż obok głównych, hałaśliwych ulic spotkamy ciche enklawy małych domków, kamieniczek, wręcz małomiasteczkowe klimaty.
|
|
|
 |
A przy głównych ulicach sporo modernistycznej architektury.
|
 |
Kolejne modernistyczne kamienice w śródmieściu.
|
|
|
 |
Lubimy Lublin wielkomiejski. Trafiliśmy jednak także na zdumiewającą i niezwykle urokliwą dzielnicę. Nazwijmy ją (choć na pewno niesprawiedliwie) 'fawelą'.
|
 |
To miejsce - bez planów zagospodarowania przestrzennego, o nieutwardzonych ulicach o szerokości dwóch metrów, bez planów i projektów - zaskakuje pod każdym względem.
|
|
|
 |
Od domów, zbudowanych etapami...
|
 |
składających się z przybudówek, dobudówek, Bóg wie z czego jeszcze...
|
|
|
 |
...domów nieprzewidywalnych, skleconych z rozmaitych materiałów...
|
 |
...ale domów uroczych i w większości bardzo schludnych i zadbanych...
|
|
|
 |
...po ulice, niezmiernie wąskie i nieutwardzone.
|
 |
Ten Lublin też nam się podoba.
|
|
|
 |
Bo choć to skromne domki, często, jak jest miejsce toną w kwiatach.
|
 |
Ten Lublin to okolice Politechniki - ulice Wapienna, Nadbystrzycka.
|
|
|
 |
Lublin klimatyczny.
|
 |
Żegnamy Lublin. Droga już nas prowadzi na kolejną wyprawę.
|
|