|
Wsie i miasteczka Lubelszczyzny
Lubelszczyzna to Kazimierz, Nałęczów, Puławy... Nie można zwiedzić tego regionu bez wizyt w tych miejscach. Zatem byliśmy i tam. Jednak zachwyciły nas też zupełnie nieznane szerszemu gronu okolice. To własnie nim poświęcamy ten opis (w końcu ileż można fotografować Kazimierz...). Zwiedzamy wioski i miasteczka w malowniczej dolinie dolnego Wieprza. Podoba nam się ta dzika rzeka, ale odkrywamy tam też perłę - prawie całkowicie drewnianą miejscowość Jeziorzany. Zawitamy też na Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie, by w Ostrowie Lubelskim zobaczyć najciekawszy bodajże warsztat zegarmistrzowski. Zwiedzamy też okolice Poleskiego Parku Narodowego. Oto nasza Lubelszczyzna. Zapraszamy!
|
|
|
 |
Opole Lubelskie. Tu zaczynamy trasę. Na początek miejskie zabytki - znakomity barokowy kościół i dość skromne kamieniczki. Potem powędrowaliśmy szukać drewnianych domów.
|
 |
Opolskie zabytki - poza kościołem - nie należą do pierwszej ligi. Tym bardziej urocze wydawały się niektóre miejsca poza centrum. Zachwycały nas swoim spokojem i urokiem.
|
|
|
 |
Omijamy powszechnie znany Kazimierz Dolny i kierujemy się na skraj Kazimierskiego Parku Krajobrazowego. Miasteczko Wąwolnica.
|
 |
Wąwolnica - tu, w odróżnieniu od Kazimierza, wciąż czuć prowincjonalny klimat. Kazimierz to już turystyczna fabryka.
|
|
|
 |
Wąwolnica. Warto tu zajrzeć na podwórka. Zaułki, ganki, dziwne dobudówki... Stara architektura bardzo nas intryguje. W dzisiejszym budownictwie wszystko jest przewidywalne.
|
 |
Schowany w podwórku dom z opoki kredowej. Drewniany ganek. Data: 1925 rok.
|
|
|
 |
Wąwolnica. W rynku kilka drewnianych kamieniczek. Obok okazały budynek biblioteki.
|
 |
Niektóre drewniaki są pięknie wyremontowane i cieszą oko.
|
|
|
 |
Wąwolnica. Okazały drewniak z ładnym gankiem.
|
 |
Wąwolnica, rynek. Ten domek o kształtach jak z dziecięcych rysunków zapewne długo już nie postoi...
|
|
|
 |
Jedziemy na północ. Przy krajowej drodze, w miejscowości Markuszów, wśród nowoczesnych domów relikt starej zabudowy.
|
 |
Docieramy w dolinę Wieprza. Jeździmy po okolicy, gdzie wciąż sporo sielskich starych siedlisk. Urzeka nas spokój prowincji.
|
|
|
 |
Skok w stronę Wisły. Dęblin to szkoła lotnicza i... tyle. Miasto raczej nieciekawe. Ale przy głównej ulicy parę starych cudów.
|
 |
Czarny kot na zdjęciu zrobionym w piątek trzynastego.
|
|
|
 |
Jeziorzany, duża gminna wieś. Miejsce zadziwiające - na każdym kroku znajdujemy stare, drewniane domy.
|
 |
W Jeziorzanach spędzamy sporo czasu. Fotografujemy prawie każdy dom.
|
|
|
 |
Ryneczek. Spokój. Mikrokamieniczki. Jest coś magicznego w tej zabudowie. Co prawda na co drugim rogu stoją unietrzeźwieni panowie czekający na Godota, ale nawet to nie psuje nam wrażeń.
|
 |
Magia tego miejsca: wiekowe domy zatopione w kwiatach. Spokój prowincji...
|
|
|
 |
Urokliwe okiennice, sympatyczny przeszklony ganek.
|
 |
Naszą uwagę zwraca dość szeroki dom z naczółkowym dachem i umieszczonymi tam dwoma miniokienkami.
|
|
|
 |
Centrum Jeziorzan. Stare domy w dość gęstej zabudowie. Czujemy tu ducha przedwojennych miasteczek.
|
 |
Kościół w Jeziorzanach. Podobają nam się te jego krągłości, a jeszcze bardziej usytuowanie kościoła na samym brzegu Wieprza.
|
|
|
 |
Znów w centrum miasteczka, nieopodal kościoła. Wiekowy dom wcisnął się już w ziemię.
|
 |
Naczółkowe dachy. Uznajemy Jeziorzany za niezwykłe 'zagłębie' starych domów i jedziemy dalej.
|
|
|
 |
Nie tylko dla architektury warto zajrzeć w te strony. Rzeka Wieprz i jego wciąż dzika dolina to piękne miejsce.
|
 |
Kock. Kolejny przystanek. Jest tu ładnie położony zabytkowy pałac oraz dom rabina, czyli wspaniała drewniana budowla. Być może zostanie ona uratowana. Lubelski skansen chce ją przenieść na swój teren w ramach projektu odtworzenia architektury małych miasteczek.
|
|
|
 |
Projekt lubelskiego skansenu to znakomita inicjatywa. My też szukamy architektury i atmosfery małych miasteczek. W Kocku można to znaleźć.
|
 |
Kolejnym miasteczkiem na trasie są Czemierniki. Podziwiać tam można renesansowy zamek nad wodą. Nam podobają się też ogromne drewniane domy przy rynku. Zadziwiają swą szerokością i mrocznymi sieniami.
|
|
|
 |
W najbliższych okolicach Czemiernik natrafiliśmy na kilka ciekawych przykładów budownictwa drewnianego.
|
 |
Jedziemy do Parczewa. To spore miasto i - jak każde - otoczone pierścionkiem bloków. Jednak w centrum, przy głównej ulicy znajdujemy ciekawy dom...
|
|
|
 |
...a przy parczewskim kościele zabytkową drewnianą dzwonnicę. Jest to budowla z 1675 r.
|
 |
Jesteśmy w Ostrowie Lubelskim. W centrum miasteczka niespodzianka - piękna drewniana kamieniczka, a w niej zakład zegarmistrzowski. Zegarmistrz światła purpurowy?
|
|
|
 |
Ostrów Lubelski to kolejna na trasie miejscowość, która nam się podoba. Niby nie ma tam nic ciekawego - ani wspaniałych zabytków, ani rynku z ratuszem... A jednak!
|
 |
Dom w Ostrowie Lubelskim. Dach chyli się do środka. Jeszcze parę lat i zobaczymy go tylko na zachowanych fotografiach.
|
|
|
 |
Dzielnice położone dalej od centrum. Drewniane domki, płotki, sady...
|
 |
Ostrów Lubelski. Zapadają się w ziemię stare domy.
|
|
|
 |
Następna na trasie - Łęczna. Miasto po powstaniu kopalni węgla znacznie się rozbudowało. Centrum jednak zachowało typowo wschodnią, małomiasteczkową zabudowę. Trochę chaotyczną, trochę byle jaką, ale bez wątpienia ciekawą. Najważniejszym zabytkiem miasta jest okazała synagoga.
|
 |
W Łęcznej znaleźliśmy ciekawy drewniany dom. Jest on również przeznaczony do przeniesienia do budowanego w lubelskim skansenie miasteczka.
|
|
|
 |
Zachodzimy do zabytkowego kościoła w Łęcznej. Zaciekawia nas też budynek stojący tuż obok kościoła.
|
 |
Łęczna leży nad rzeką Wieprz. To piękna i dzika rzeka. Tak, krajobrazy Lubelszczyny potrafią zauroczyć. Na zdjęciu widok na dolinę Wieprza.
|
|