Firlej, Lubartów
Wyskok z Lublina nad jezioro Firlej. Okazało się, że warto tam pojechać nie tylko w celu kąpielowym. Firlej to także sympatyczna miejscowość, po której warto się poszwędać. Byliśmy bardzo mile zaskoczeni. Spodziewaliśmy się działek, płotów, kibli... Wiadomo, jak to nad jeziorami. A tymczasem Firlej zaproponował nam stare domki i ciekawą małomiasteczkową zabudowę.
Po drodze zatrzymaliśmy się też w Lubartowie.
|
|
|
 |
Firlej. Oto cel naszej wycieczki. Woda :) Jezioro jest płytkie, ciepłe, ma piaszczyste dno. Miłe miejsce
|
 |
Samo miasteczko - wieś gminna - to sympatyczna plątanina starych domków
|
|
|
 |
Firlej. Dom przy głównej ulicy
|
 |
Firlej. Ten sam dom
|
|
|
 |
Zielony ganek przy drodze wjazdowej do miasteczka
|
 |
Firlej, ul. Tylna
|
|
|
 |
Okazałe malwy
|
 |
Firlej. Dom tonie w kwiatach. Dziś większości ludzi już nie chce się hodować kwiatów. Trawnik, rząd tui i parę iglaków. Ma być łatwo i szybko
|
|
|
 |
Zaułek koło urzędu gminy
|
 |
Słońce w oknach, słońce pod oknami
|
|
|
 |
Drzewo wrosło w płot
|
 |
Klimat małych miasteczek. Dom przy rynku
|
|
|
 |
Do kompletu obok uroczych, starych domków - drewniany, bardzo ładny kościół
|
 |
A po drodze do powrotnej do Lubartowa, we wsi Przypisówka kilka ładnych domków. To boczna droga, główna, krajowa biegnie obok
|
|
|
 |
Lubartów. Ciągle go mijamy obwodnicą, a warto poszwędać się po mieście
|
 |
Choć centrum wydaje się nowoczesne (dużo budynków z czasów PRLu), to przy bocznych uliczkach...
|
|
|
 |
znajdziemy różne ciekawe drewniane budynki
|
 |
Jak ten tuż koło poczty
|
|
|
 |
Ten sam dom widziany z innej strony
|
 |
Lubartów czeka jeszcze na odkrycie. Następnym razem może nie będzie padać deszcz
|
|